Szukaj

Posty RSS

Komentarze RSS

 

Beat the heat – how to survive tropical weather?

sie 16

If the roasting air takes the best out of you here are some tips on how to stay cool even in the worst of the summer days.

Drink water

No surprise here: when the temperature rises it is crucial to stay hydrated. Remember that your body needs water, not just any other liquid. Soda and alcohol, especially chilled, may seem tempting yet they will only cause more thirst. It is also a good idea to drink unsweetened warm tea. During a heat wave the last thing you should do is to drink ice cold beverages. Your body temperature is so high that the touch of a freezing soda can be dangerous.

Avoid too low air conditions

Let’s face it – when the thermometer shows 35 degrees outside you are pampering yourself with 20 degrees chilly air conditioning. Wrong! By doing so can you only cause a thermal shock to your body. Proper use of it should be only up to 5 degrees less than the temperature outside. But … who really does that?

Take care of your cooling points

Did you know that there are a few points on your body that can refresh you better than the others? Think about your pulses: wrists, neck, behind the knees or ears. If you want to cool yourself really quickly, place some ice cubes to these points (through a piece of cloth) or simply pour some cold water over them. Refreshment guaranteed!

Closing windows

Remember to close windows during the day and open them again at night. The air is naturally chillier when the sun is down, so closing windows during the day will keep the sun away from your room and, consequently, limit the heated air. Also, remember that you can use more sun protection: cover shields with curtains! The more the better. Now, open your windows at night and let that air flow. Breathe in!

Lights down

Light bulbs create energy – and so more heat. Try to minimise them during the evenings. A romantic dinner by candle light perhaps? Luckily for us the summer evenings are really long so you can use natural light for quite a long time.

Finally – sun protection

If you have to go outside during the most scorching hours (11 AM – 2 PM) always wear sunglasses, a hat or cap and some sunscreen. This appears essential yet many people forget about it. Summer is the best season but you need to remember how to stay cool and not let your fun in the sun turn into live size barbeque! Roasted legs, anyone?

(MW)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

What are The World Games and why are they so special?

sie 07

20th – 30th of July 2017 was an amazing time in Wrocław (Poland) – 10 days of competition, 3500 athletes from 112 countries around the world, 31 sporting disciplines and TV transmission in 131 countries worldwide. The World Games 2017 are now history but we will definitely remember them for a long time.

The World Games are an international sports event, meant for disciplines that we cannot see at the Olympic Games. From American football, speedway, squash or karate, which we all probably know, to for example fistball or korfball, of which I have only heard for the first time during The World Games.

It is a great celebration of sport… An international event… A promotion of the city and country around the world … But above all, it is an exceptional idea to promote exercise and a healthy lifestyle – these sentences we can read on the official website of the World Games 2017. I can perfectly agree with them – I believe that many people, watching the competition, have thought: “This is something for me that I would like to try”. And probably many others will wait impatiently for the next important event in the discipline they have liked the most. I can say this from my personal experience – I have always loved beach handball and I was really happy that the matches were played during my holidays.

Also, the Polish team has many causes to be satisfied – they won 30 medals: 9 gold, 10 silver and 11 bronze and it was their best ever effort at The World Games. We hope that in 2021 in Birmingham (Alabama, USA) it will be even better.

(BB)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Wakacyjny life hack, czyli co zrobić gdy nie znasz języka

lip 17

Nie oszukujmy się – jeżeli nie dysponujesz mózgiem poligloty, masz duże szanse na to, aby wakacyjna podróż zamieniła się w dramat komunikacyjny. Zanim jednak odwołasz zagraniczną wycieczkę i uznasz, że zatłoczona plaża w Międzyzdrojach jest w sumie znośna, przeczytaj ten artykuł. Gwarantuję ci, że dysponujesz o wiele większym arsenałem, niż ci się wydaje! Oto mały poradnik jak dać sobie radę w obcym kraju, nie znając języka tubylców.

Wyobraź sobie następującą sytuację: wysiadasz na lotnisku z ulgą, że lot w końcu masz za sobą. Jeszcze tylko szybka przekąska, kawa i możesz udać się do hotelu. Zaraz, tylko w którą stronę masz iść? Co oznaczają te litery na tablicy i gdzie tak w zasadzie jest postój taksówek?  Zanim  poddasz się panice, weź głęboki oddech. Rozsądek. To teraz twoja najlepsza broń. Nie bój się również prosić o pomoc. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże zagubionemu turyście. Postaraj się zaczepić osobę, która wygląda na pracownika lotniska lub dworca. Już oni będą wiedzieć jak skierować cię do konkretnego miejsca. Codziennie mają przecież do czynienia z przyjezdnymi, dlatego śmiało możesz im zaufać. Pamiętaj jednak, żeby być przyjacielskim i grzecznym! Nikt nie lubi oburzonych i niezadowolonych obcokrajowców.

No dobrze, załóżmy, że taką przeprawę masz za sobą. Wychodzisz z hotelu, by z lekkim sercem zaczerpnąć powietrza, pozwiedzać i, kto wie, może nawet spróbować lokalnej kuchni. Jak jednak zamówić jedzenie nie narażając się na przypadkowy zakup nieco zbyt egotycznego przysmaku? Z pomocą przyjdą ci gesty. Wskazanie na konkretny punkt w menu, obrazek lub zdjęcie doskonale wyrażą twój zamiar. Co więcej, zanim wyrzucisz z siebie mieszankę wszystkich znanych ci obcych słów (yes, Ich habe some croissant, proszę), wskazanie na konkretną rzecz przyśpieszy sprawę. Bądź jednak czujny! Nie każdy gest znaczy dokładnie to samo, co w twoim kraju. Zanim wybierzesz się na zagraniczne wakacje, postaraj sie rozumieć jak są one postrzegane w miejscu docelowym. W ten sposób nie obrazisz kelnerki i być może unikniesz wizyty u dentysty w celu wstawienia nowej jedynki…

Jeżeli wszytko inne zawiedzie, zawsze możesz polegać jeszcze na najbardziej uniwersalnym języku świata: skinienie głową i uśmiech z pewnością pomogą ci przebrnąć przez niejedną „językową” sytuację. Bądź spokojny, uśmiechnięty i po prostu baw się dobrze. Udanych wakacji!

(MW)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Kulinarny zawrót głowy

lip 07

Lato, urlopy, podróże, obce kultury, nowe zwyczaje, nieznane potrawy – to z pewnością przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o obecnej porze roku. Beztroskie słoneczne wakacje i wyjazdy stają się jednak często nie lada wyzwaniem, ze względu na nowości, również kulinarne. Przykładów nie trzeba daleko szukać, bardzo często swoistym „szczytem szczytów”, na który być może przyjdzie nam się wspiąć na wakacyjnym szlaku, jest właśnie kuchnia, a dokładnie to, co zaserwują nam na talerzu. Jak więc zgryźć ten przysłowiowy orzech, żeby nie nabawić się żołądkowych przygód?

Stopień trudności rzuconego nam wyzwania z pewnością zależy od miejsca, w którym się znajdziemy. Włoska pizza, hiszpańska paella, francuskie sery pleśniowe czy czeskie knedliki, raczej nie będą wymagały gwałtownego przełykania śliny ani żołądkowych torsji. Jednak im bardziej oddalimy się od Europy, tym trudniejsze może okazać się nasze zadanie. Rada? Umiar. Oczywiście warto próbować nowych smaków, ale tylko w zgodzie z własnymi możliwościami. Idealne wpasuje się tutaj słynne powiedzenie „mierz siły na zamiary”. Najlepiej podpytać tubylców, co z czym i dlaczego (się je). Nikt tak dobrze nie zna regionalnych potraw jak rdzenni mieszkańcy danego zakątka. Pamiętam pewne zdarzenie z mojej całkiem niedawno odbytej podróży do Meksyku. Usiadłam ze znajomymi w klimatycznej lokalnej restauracji, takiej do której przychodzą całe rodziny. Zaserwowano nam zamówione „pozole” (rodzaj meksykańskiego rosołu). Oczywiście, istniała możliwość, żeby doprawić zupę według własnych potrzeb, więc zupełnie nieświadoma konsekwencji z ochotą zabrałam się za czerwoną przyprawę, która wyglądem przypominała słodką paprykę. W momencie, w którym już miałam wsypać czerwone ziarenka do miski, moja dłoń zastygła w bezruchu. Znajoma Meksykanka krzyknęła: nie! Nie syp tyle, nigdy tego nie zjesz, to zbyt ostre! – zawołała z przerażeniem. W ten oto sposób pochłonęłam kolejną niezbędną w Meksyku wiedzę – przyprawy są dobre, ale tylko w niewielkich ilościach.

Druga wskazówka dotycząca wakacyjnych przekąsek jest taka: jeśli nie podoba ci się wygląd czy ogólne wrażenie zaserwowanego dania, nie ryzykuj, zwłaszcza daleko od domu. Lepiej czasem zrezygnować, zjeść kawałek dobrej pizzy i poczekać z eksperymentami na bardziej sprzyjające środowisko. Nie bez powodu mówi się, że jemy również „oczami”. Zaufaj swojej intuicji, a twój żołądek będzie ci wdzięczny. Nie daj się również zwieść widokowi zajadających się ze smakiem tubylców. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ich brzuchy są przyzwyczajone do konkretnych smaków. Jeżeli to tylko możliwe, zapytaj czy możesz skosztować potrawę zanim zaserwujesz sobie talerz pełny egzotyki.

Kuchnia jest zatem istotnym aspektem odkrywania nowych terytoriów i poznawania kultur, ale egzotyczne potrawy bywają zdradliwe. Dobrze więc cieszyć się smakiem kulinarnych nowości, pamiętając jednak o zasadach umiaru i ostrożności. Na wszelkie kulinarne wakacyjne wyzwania już dziś życzę: smacznego!

(KT)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Podróż do raju

cze 30

Słońce świeci, leżysz na plaży, dookoła słychać tylko szum fal i śpiew ptaków. Czy tak właśnie powinien wyglądać raj? Ja nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Dokładnie w takim raju miałam okazję spędzić tydzień i muszę przyznać, że był to jeden z najpiękniejszych tygodni w moim życiu. Algarve – region w Portugalii, jest kojarzony przede wszystkim z plażami, uznawanymi za jedne z najpiękniejszych na świecie. Praia do Pinhão, Praia Dona Ana, Praia do Camilo – to tylko niektóre z nich, znajdujące się w Lagos – niewielkim mieście, oddalonym około 1,5 godziny drogi autobusem lub pociągiem od Faro. Jeśli chciałbyś odwiedzić każdą z nich, musisz być przygotowany na wielokrotne schodzenie i wchodzenie po kamiennych schodach – niestety wędrowanie brzegiem morza nie jest możliwe, tak jak np. w Polsce. Widoki są jednak warte wysiłku!

Kolejne miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć, będąc w Algarve, to Cabo de São Vicente, czyli najdalej na południowy zachód wysunięty punkt na mapie Europy. Można dostać się tam autobusem albo zafundować sobie około 5-kilometrowy spacer z Sagres. Męczący? Oczywiście, że tak. Ale gdy w końcu dotrzesz na miejsce, będziesz z siebie naprawdę dumny – w każdym razie ja byłam J Zanim wyruszysz w drogę, pamiętaj tylko o odpowiedniej ochronie przed słońcem i wiatrem – jedno i drugie jest tam wyjątkowo silne.

Jaki jest zatem najlepszy miesiąc na podróż do Algarve? Dla mnie maj był idealny – ciepło, lecz jeszcze nie upalnie, mniej turystów, a robić można właściwie wszystko, co tylko sobie zamarzysz – spacerować, opalać się, pływać, surfować, podziwiać widoki, a nawet grać w golfa (pola golfowe są w tym regionie bardzo popularne). Każdy powinien również spróbować przynajmniej jednego lokalnego specjału kulinarnego, takiego jak grillowane sardynki, vinho verde czy pastel de nata (portugalska tartaletka).

Pewnie zastanawiasz się teraz, czy są jakieś minusy spędzenia urlopu w Algarve? Ja znalazłam jeden – mój urlop trwał zaledwie tydzień, a tydzień w raju to zdecydowanie zbyt mało…

(BB)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn
 
Atominium © www.atominium.com