Szukaj

Posty RSS

Komentarze RSS

 

Kto przynosi prezenty w wigilijną noc (i nie tylko)?

gru 14

Mimo pięknego, duchowego wymiaru Bożego Narodzenia trudno wyobrazić sobie te święta bez strony bardziej materialnej, czyli prezentów. Chociaż tak naprawdę obdarowujemy siebie nawzajem, miło w ten jeden dzień w roku obudzić w sobie na nowo wiarę w Świętego Mikołaja. Warto jednak zauważyć, że nie wszędzie to Mikołaj jest odpowiedzialny za świąteczne podarunki.

(Fot. B. Bączek)

Święty Mikołaj, Gwiazdor, Dzieciątko i Aniołek

W Polsce Święty Mikołaj tradycyjnie przychodzi 6 grudnia, ale w większości regionów również prezenty, które znajdujemy pod choinką, traktowane są jako jego dzieło. Jednak nie wszędzie: na Górnym Śląsku przynosi je Dzieciątko; w Wielkopolsce, na Kujawach, Warmii oraz Ziemi Lubuskiej – Gwiazdor, zaś w Małopolsce i na Podkarpaciu – najczęściej Aniołek. Na Kresach Wschodnich jest to natomiast podobny do Świętego Mikołaja Dziadek Mróz. Do każdego z nich można napisać list z prezentowymi życzeniami i wcale nie musi być to zwyczaj dotyczący jedynie dzieci :) .

Der Weihnachtsmann i das Christkind

Z różnicami w temacie osoby odpowiedzialnej za świąteczne prezenty spotkamy się także w Niemczech. W północnej części kraju (regiony raczej protestanckie) jest to der Weihnachtsmann (nam znany jako Święty Mikołaj), w południowej części (regiony raczej katolickie) – das Christkind (w Polsce nie ma on swojego dokładnego odpowiednika, najbardziej przypomina Aniołka). Z reguły prezenty leżą pod choinką, jednak na północy niektóre rodziny „po angielsku” wierzą, że der Weihnachtsmann wchodzi przez komin 25 grudnia rano.

Ježíšek

U naszych czeskich sąsiadów prezenty w wigilijny wieczór przynosi Ježíšek, czyli Jezusek. Zostawia je pod choinką i co ciekawe, są to raczej rzeczy bardziej trwałe (np. zabawki, książki), a nie słodycze, które w polskich domach często znikają natychmiast po otworzeniu podarunku.

Jultomte i Julbock

W Szwecji za prezenty odpowiada Krasnoludek Wigilijny, tak zwany Jultomte, któremu w roli pomocnika towarzyszy Koziołek Wigilijny (Julbock).  Jultomte przynosi prezenty 24 grudnia, wkładając je pod choinkę lub do skarpety. Głównymi obdarowywanymi są dzieci, które dostają przeróżne zabawki. Aby jednak dorośli nie czuli się pokrzywdzeni, oni także mogą liczyć na drobne upominki.

Babbo Natale

We Włoszech prezenty przynosi Mikołaj nazywany Babbo Natale. Zostawia je pod choinką w nocy z 24 na 25 grudnia – zazwyczaj są to zabawki dla dzieci, a dla dorosłych np. książki, płyty CD, perfumy, ubrania, biżuteria czy kosmetyki.

Los Reyes Magos

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Hiszpanii – tutaj za prezenty odpowiedzialni są Trzej Królowie (los Reyes Magos), których święto obchodzi się 6 stycznia. To do nich dzieci (i nie tylko) kierują życzenia, zapewniając, że przez cały rok były bardzo grzeczne. W nocy z 5 na 6 stycznia zostawiają natomiast swoje buty pod kominkiem lub choinką, nie zapominając przy tym o przygotowaniu poczęstunku dla Trzech Króli oraz ich wielbłądów.

Los Reyes Magos przynoszą prezenty również na Dominikanie, ale oprócz nich istnieje tutaj la Vieja Belén, czyli starsza pani odwiedzająca tych, o których z jakiegoś powodu zapomnieli Królowie. Pojawia się ona z upominkami w pierwszą niedzielę po 6 stycznia.

A na kogo Wy czekacie w Boże Narodzenie i co spodziewacie się otrzymać?

(BB)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Wywiad pod choinkę

gru 11

Święta zbliżają się wielkimi krokami i bez względu na to czy kochamy ich magię czy też nie przepadamy za komercyjną stroną, każdy z nas prędzej czy później ulegnie Bożonarodzeniowemu szaleństwu. Grudzień, niskie temperatury i postanowienia noworoczne. Jak z końcówką roku radzi sobie nasz informatyk Paweł Krawczuk?

fot. Paweł Krawczuk

1. Jesteś fanem motoryzacji – czy udało Ci się już przygotować samochód na zimową pogodę?

Oczywiście, jak tylko temperatura spadła poniżej 5 stopni Celsjusza zmieniłem opony na zimowe. W zasadzie założyłem całe koła, ponieważ jestem zwolennikiem posiadania osobnych felg na lato i zimę. Zawsze przed sezonem zimowym sprawdzam również filtr kabinowy, płyn, żarówki i wycieraczki. Bezpieczeństwo moje, a przede wszystkim mojego  samochodu, to podstawa :) .

2. Jaki jest Twój  ulubiony sposób na przeczekanie mroźnych miesięcy?

W tygodniu wolę spędzić czas w cieple przed telewizorem, ale nie pogardzę również spotkaniem ze znajomymi. A w weekend, jeśli tylko jest biało, jadę na narty.

3. Jaki byłby Twój wymarzony prezent?

Myślę, że wymarzonym prezentem byłaby kolekcja samochodów Paula Walkera :) .

4. Gdybyś mógł wybrać, gdzie najchętniej spędziłbyś święta Bożego Narodzenia?

Święta Bożego Narodzenia zawsze miały dla mnie charakter rodzinny. Kompletnie nie pociąga mnie spędzanie ich tak jak na teledysku „Last Christmas” w gronie znajomych. Krąg przyjaciół zostawiam sobie na sylwestrową zabawę.

5. Ulubiona świąteczna potrawa?

Zdecydowanie pierogi. Na moim świątecznym stole pojawiają się obowiązkowo z kapustą, śliwką kalifornijską i podlaskie. Tradycyjnie wszyscy domownicy nakładają sobie z półmiska na talerz, a ja na samym końcu zabieram cały półmisek :) . To zwyczaj, z którym u nas się nie dyskutuje.

6. Czy jesteś zwolennikiem noworocznych postanowień?

W zasadzie śmieszą mnie noworoczne postanowienia. Oczywiście nie jestem wrogiem  samodoskonalenia, jednak motywacją do tego powinny być własne chęci i potrzeby a nie zmiana cyfry w dacie o n+1  :) .  Z niektórymi postanowieniami nie ma się co śpieszyć, ich realizacja musi być dokładnie przemyślana:  np. zakup samochodu – tutaj zdecydowanie odradzam pośpiech.

(MW)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Święta na talerzu

gru 08

Wszyscy wiemy jak wygląda stół wigilijny w Polsce. W większości polskich domów można na nim znaleźć dwanaście tradycyjnych potraw, spośród których najpopularniejsze to barszcz czerwony z uszkami, karp oraz uwielbiane przez wszystkich pierogi.

fot. Klaudia Tarczoń

A jak kulinarne tradycje świąteczne wyglądają w innych krajach? Czy wigilia i dzień Bożego Narodzenia smakuje tak samo jak u nas? Niekoniecznie.

Brytyjczycy na przykład nie jedzą wigilii, za to pierwszy dzień świąt nie może obejść się u nich bez bożonarodzeniowego puddingu (Christmas pudding), przyrządzanego na bazie brandy i śliwek. Co ciekawe – w niektórych regionach Wielkiej Brytanii przepis na ten specjał przekazywany jest z pokolenia na pokolenie.

We Włoszech dla odmiany, kolacja wigilijna obchodzona jest uroczyście. Podawane są na niej dania postne, których bazą są ryby, owoce morza np. cozze ripiene czyli nadziewane małże. Najważniejszym jednak dniem świąt dla Włochów jest dzień Bożego Narodzenia, który obfituje w różnorodne dania, zależne od regionu. Niemiej jednak na każdym stole pojawia się wielka porcja pieczonego mięsa.

Hiszpanie, tak jak Włosi, świętują bardzo uroczyście i rodzinne. Na suto zastawionych stołach można znaleźć smakowite potrawy, np. Sopa de Marisco, zupa z owocami morza i kawałkami ryby. Nie brakuje na nich również słodkości. W tym szczególnym bożonarodzeniowym czasie podaje się na przykład ciasto zwane Roscon de Reyes, czyli ciasto Trzech Króli, w którym umieszcza się symboliczny upominek.

W Grecjii tak jak w Hiszpanii świątecznymi przysmakami są właśnie słodycze. Do słodkich specjałów należą kourabiedes, czyli maślane ciasteczka posypane cukrem pudrem oraz christoposmo, czyli chleb Chrystusa. Jest to duży okrągły chleb z orzechami i odciśniętym krzyżem. W greckiej tradycji  świątecznej znamienne jest to, że nie posiada ona potraw zarezerwowanych szczególnie na te dni. Przyrządza się najsmaczniejsze i syte dania, a głównym atrakcjami świątecznych stołów są właśnie słodycze.

U naszych wschodnich sąsiadów wigilię obchodzi się 6 stycznia, czyli zgodnie z prawosławną tradycją. Ukraińskie menu wigilijne jest podobne do naszego, ale najważniejszą potrawą jest kutia oraz barszcz czerwony podawany z fasolą.

Zupełnie odmienne kulinarne zwyczaje bożonarodzeniowe panują na Węgrzech. Tamtejszy stół różni się przede wszystkim od pozostałych krajów tym, że Węgrzy w wigilię przyrządzają potrawy mięsne. Sztandarowym daniem jest gulasz szegedyński, który wykonywany jest z dzika, słoniny oraz kapusty. Oprócz tego znajdziemy tam również zupę rybną oraz strucla z makiem.

(KB)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

When autumn moves into winter…

lis 29

On the night of 29/30 November in Poland it’s a time of mysterious events with candles and games predicting the future, called Andrzejki (St Andrew’s Day) – the same as in the very past but nowadays repeated only for fun.

The tradition of Andrzejki was observed in the 16th century and is still known and practiced in all regions of Poland.

fot. Katarzyna Barnaś

Its roots date back to pagan times when the time of the seasons changing was considered as extremely powerful. People believed that it was possible to contact the “other world” in this particular time.

The spiritual character of this period was later appreciated by Christianity, which is why St Andrew’s Day coincides with the beginning of Advent in the Catholic Church. Advent lasts four weeks before Christmas and is a time of reflection and anticipation.

In the past, the predictions had only a matrimonial meaning and only maidens could took part in a play. Originally Andrzejki was treated very seriously and the predictions were celebrated individually. Nowadays, the ceremony is no longer so magical and serious, but it has been transformed into a funny game which gathers young girls and boys together.

What are some of the favourite predictions?

Pouring wax into water

The favourite way of telling the future was pouring liquid wax into water through a key. The shape of the solidified wax could have a very special meaning, e.g. what a future husband would look like, what his profession would be, and so on…

Who will be the first to get married?

During St Andrew’s Eve young people wanted to know who would get married first. The answer was the result of a shoe competition. The owner of the shoe that reached the door first would be the lucky one i.e. the first person to leave the house and get married.

(KB)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Is it Christmas yet?

lis 22

In the middle of November the autumn seems to lose all its colourful beauty. Halloween, All Saint’s Day is long gone and shoppers are looking for a new items to stuff into their shopping baskets. Then, all of a sudden, characteristic autumnal menus and decorations are replaced with Christmas lights, gingerbread and Santa’s hats. Is Christmas coming every year a little earlier or are we just getting tricked by shop owners in desperate need of selling as many decorations as possible?

Let’s face it: Christmas is one of the best occasions for an easy bait for almost all shops and company owners. It is a perfect excuse to send gifts so everybody buys and buys. Tempted by the flickering lights and the warm delicious smell of gingerbread and cocoa, we cheerfully enter shopping centers for our seasonal supplies. It is all very home-like, reminding us of home cooking and the safety of our family houses. Marketers do their best to make us feel this way and so spend more money and start doing it earlier. We know this, and so do all the big corporations. So why do we fall into this trap every year?

Psychology experts say that the people who start celebrating Christmas earlier are happier than those who wait (source: independent.co.uk). The reason for this is nothing other than those sweet childhood memories. Your inner child is eager to hop in and put up those Christmas decorations to make you feel stress free again. Those were the times, am I right? The excitement, presents, food and the atmosphere of pure magic. Well, the magic of Christmas seems to fade away as we get older. A lack of time always makes us feel in a hurry, frustrated and lonely. With that in mind, is it really that strange to feel excited whenever the first decorations are put out on the shelves?

It is the perfect time to bond with your friends and family so why wait? Of course maybe in the middle of August you had better hide those sleighs back in the closet, but now in the middle of November is it really too early? Why don’t we just have a cup of hot chocolate and snuggle up under a warm fluffy blanket watching the lights on a Christmas tree? It surely won’t do us any harm :)

(MW)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn
 
Atominium © www.atominium.com