Szukaj

Posty RSS

Komentarze RSS

 

Dyniowy zawrót głowy

paź 11

Moda na dynię nie przemija – to pękate warzywo stało się znakiem rozpoznawczym jesieni zupełnie jak spadające liście, deszcz oraz reklamy leków na przeziębienie. Ulubiony jesienny napój to już od paru lat latte z dyniową przyprawą, a dyniowe lampiony cieszą się popularnością nawet w szkołach. Jak to jest z tą dynią? Skąd się wzięła i czy ten trend pozostanie z nami na dłużej?

Dynia pochodzi z Ameryki Środkowej, została sprowadzona do Europy przez Krzysztofa Kolumba. I chociaż na początku Europejczycy traktowali ją raczej jako egotyczną ciekawostkę, szybko została uznana za przysmak i na stałe zagościła na stołach. Istnieje wiele odmian tego warzywa, między innymi dynia piżmowa, Hokkaido czy dynia makaronowa. Swoją popularność w kuchni dynia zawdzięcza przede wszystkim uniwersalności. Z miąższu można przyrządzić niemalże wszystkie potrawy, od zup, kremów i sosów, do chleba, ciast i babeczek. Co więcej, dynia posiada walory lecznicze, zawdzięczając to dużej ilości magnezu i cynku. Zarówno kwiaty, liście jak i pestki dyni są jadalne. W Stanach Zjednoczonych dynia jest traktowana niezwykle poważnie, organizowane są między innymi konkursy na największą wyhodowaną dynię. Według Księgi Rekordów Guinnessa, rekord najcięższej dyni padł w 2010 roku (1.054 kg).

Dzisiaj jednak dynia kojarzy się głównie z uśmiechniętymi ponuro lampionami oraz świętem Halloween. Według legendy, niezwykle skąpy mężczyzna o imieniu Jack po śmierci nie trafił do nieba, a ponieważ miał zatargi z diabłem (to się nazywa trudny charakter!), nie mógł pójść również do piekła. Za karę miał wędrować po świecie z lampionem w dłoni. Lampion zwany jako Jack-O-Lantern jest właśnie upamiętnieniem irlandzkiego dusigrosza. Warto wspomnieć, że zanim dynia stałą się symbolem Halloween, Irlandczycy wycinali latarenki z ziemniaków, rzep i buraków. W wigilię „All Night’s Hollow” wydrążona z miąższu dynia, z wyciętymi oczami i świeczką w środku wita dzieciaki, które spodziewają się niemałego zastrzyku słodkości.

I na koniec ciekawostka o chyba najsłynniejszej dyniowej kawie: Pumpkin Spice Latte, zaproponowana przez kawiarnię Starbucks w 2013 roku nie zawierała dyni. Dopiero w sierpniu 2015 Starbucks ogłosił, że ​​zmienia przepis i zamienia karmelowy kolorant na prawdziwą dynię… Cóż, lepiej późno niż wcale :)

(MW)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Kiedy wrzesień, to już jesień…

paź 02

Niektórzy podziwiają jej kolory, inni boją się braku słońca i związanych z nim gorszych nastrojów, jeszcze inni nie lubią chłodu, który przynosi. Jaka jest jesień i co o niej wiemy?

To pora roku, która z pewnością kojarzy się ze spadającymi liśćmi. Rzeczywiście, typowe drzewo liściaste w Europie pozbywa się jesienią około 30 000 liści. Dzięki temu drzewa oszczędzają wodę i są w stanie przetrwać zbliżające się mrozy. Co ciekawe, według przesądu, łapanie liści jesienią przynosi szczęście. Każdy liść oznacza szczęśliwy miesiąc w kolejnym roku.

Zazwyczaj myśląc o jesieni przychodzi nam na myśl deszczowa aura. Okazuje się jednak, że o ile ta pora roku przynosi najbardziej pochmurny miesiąc – listopad, to największe opady występują jednak w lipcu. Chłód i nieciekawa pogoda za oknem wzmagają potrzebę ciepła. Jesień jest więc najlepszym czasem, żeby się zakochać. Nie są to tylko puste słowa – zgodnie ze statystykami prowadzonymi na portalach społecznościowych, najwięcej singli właśnie jesienią zmienia status na „zaręczony” lub „w związku”. A jaka jest recepta na krótsze dni pozbawione słońca? Jeśli nie miłość, to na pewno czekolada. Już jedna kostka znacząco poprawia humor :)

Świat przyrody również przygotowuje się na jesienne zmiany. Wiewiórki, sarny, jelenie, łosie, wilki czy łasice zmieniają futro na cieplejsze i jaśniejsze po to, żeby być mniej widoczne na śniegu. Ptaki z kolei wybierają cieplejsze kraje i emigrują. Rekordzistką w liczbie przemierzonych kilometrów jest rybitwa popielata, która pokonuje ich około 30 tysięcy. 25-letnia rybitwa może przelecieć nawet milion kilometrów! Inne zwierzątka przybierają natomiast na wadze. We wrześniu jeże, świstaki i borsuki zaczynają się tuczyć. Jesienią również ludzie pochłaniają więcej tłustych produktów stąd na wagach łazienkowych pokazują się wyższe wartości. Spalaniu kilogramów sprzyja natomiast grzybobranie, bardzo popularne zajęcie podczas  jesiennych miesięcy. W Polsce występuje około 5 tysięcy gatunków grzybów, ale zbierane są tylko nieliczne. Te „skarby lasu” uważa się przy okazji za najbardziej różnorodne żywe organizmy na ziemi, które obok paprotników są jednymi z najstarszych jej mieszkańców. Jeśli już o jedzeniu mowa, to warto wspomnieć o jabłkach. Jesień jest z pewnością sezonem, w którym dominują na stołach, nie tylko polskich. Wiedzieliście, że co 5 jabłuszko zjadane w Europie ma polskie korzenie?

Na koniec przestroga. Według mitologii greckiej jesień rozpoczyna się w momencie, gdy Persefona wraca do Hadesu. Załamana matka Demeter, bogini płodności ziemi i urodzaju, pozwala umrzeć zbożom dopóki jej córka nie wróci na wiosnę. Obyśmy nie czerpali z tego przykładu, nie dali się zwyciężyć depresji i gorszym nastrojom. Jesień to w końcu także najbardziej kolorowa pora roku i z kubkiem gorącej czekolady powinna całkiem nieźle smakować :)

(KT)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Nie daj się jesiennej chandrze!

wrz 20

Kiedy dni stają się coraz chłodniejsze, a za oknem widzimy więcej deszczu niż słońca, często pozwalamy, aby dopadł nas ponury nastrój i przygnębienie. Są jednak sposoby na skuteczną walkę z tymi nieproszonymi gośćmi.


Pozwól sobie na odrobinę przyjemności

Nic tak nie poprawia humoru jak nieco rozkoszy dla podniebienia. Zatem w pochmurny dzień nie odmawiaj sobie czegoś pysznego, pamiętaj jednak o zachowaniu umiaru. Kostka czekolady (zwłaszcza gorzkiej)z pewnością korzystnie wpływnie na  samopoczucie, ale już zjedzenie całej tabliczki doprowadzi raczej do bólu brzucha i wyrzutów sumienia. Nie zapominaj też, że jesienią nasz organizm jest bardziej narażony na przeziębienia, a co za tym idzie, każdego dnia należy mu się solidna porcja witamin, zwłaszcza w postaci owoców i warzyw.

Postaw na aktywność

Jesienią wielu z nas najchętniej zakopałoby się pod kocem i wyszło spod niego dopiero, gdy na zewnątrz zrobi się ciepło. Warto jednak czasem rozgrzać się także dzięki aktywności fizycznej. Nie oznacza to wcale, że musisz biegać czy wyciskać na siłowni, jeśli na samą myśl o tym zaczyna Ci się robić słabo. Może więcej przyjemności sprawi Ci pływanie, aerobik albo taniec? Możliwości jest mnóstwo, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie. Oby tylko nie było to ćwiczenie palców podczas zmieniania kanałów na pilocie od telewizora…

Nie bój się koloru

Szarość to główny odcień, który kojarzy nam się z jesiennymi miesiącami, ale kto powiedział, że swoim ubiorem i otaczającymi nas przedmiotami musimy dostosowywać się do pogody? Kolorowy parasol, szalik czy bibelot na biurko mogą zdziałać cuda. Nie zaszkodzi też odświeżenie wakacyjnych wspomnień poprzez oglądanie zdjęć zrobionych w słoneczne dni – czas do kolejnych równie ładnych naprawdę szybko minie.

Uśmiechnij się

Każdy uśmiecha się w tym samym języku – tak mówi przysłowie angielskie i trudno odmówić mu racji. Jesienią mamy skłonność do narzekania, ale przecież codziennie możemy znaleźć w swoim życiu coś pozytywnego, wystarczy chwilę się nad tym zastanowić. Tymczasem uśmiech może poprawić nastrój nie tylko nam samym, lecz również naszym bliskim, a nawet obcym ludziom, mijanym na ulicy. I na dodatek nic nie kosztuje :)

(BB)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Jesienny wywiad

wrz 12

Kiedy słoneczna plaża pozostaje jedynie wspomnieniem, a naszą codzienność zaczyna wypełniać odgłos bębniącego o szyby deszczu, to znak, że zbliża się najmniej lubiana pora roku. Jesień –  barwna i inspirująca czy przytłaczająca szarością? Jaki jest najlepszy sposób na odzyskanie motywacji gdy dni stają się coraz krótsze? Zapraszamy na krótką rozmowę z Pauliną Beluch, specjalistą ds. HR w Biurze Tłumaczeń Specjalistycznych ATOMINIUM.

Jesień to idealna pora na…?

Na czytanie książek oczywiście, pod kocem, w ciepłych skarpetach i w towarzystwie gorącej herbaty. W takim otoczeniu żaden kryminał nie jest mi straszny.

Czy często tęsknisz za latem?

Zazwyczaj brakuje mi lata na przełomie marca/kwietnia, kiedy mój organizm już nie radzi sobie z niedoborem słońca po jesieni i zimie, ale tak szczerze, to każdą porę roku cenię za coś innego. Uwielbiam lato za piękną pogodę i pyszne owoce sezonowe, jesień za niesamowite kolory i szeleszczące liście pod stopami, zimę za narty i sanki z dzieckiem, a wiosnę za to, że daje nadzieję, wszystko wtedy budzi się do życia.

Jak znajdujesz motywację  podczas jesiennej szarugi?

Nie muszę jej daleko szukać, mój syn dostarcza mi motywacji nie tylko o każdej porze roku, ale również o każdej porze dnia.

Kawa, herbata czy czekolada?

Zdecydowanie herbata, absolutnie ją uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niej dnia. Z nieba może się lać 40-stopniowy upał, ale i tak rano zaparzę sobie herbatę.

Skoro mowa o napojach, jaka jest Twoja ulubiona kawiarnia w Krakowie?

Zdecydowanie jest to Prowincja na ulicy Brackiej. Z tym miejscem wiążą się dla mnie bardzo ciepłe i miłe wspomnienia. Serwują tam również najpyszniejszą czekoladę w Krakowie!

Wolisz przeczekać jesień otulona kocem na kanapie czy zwalczasz chandrę aktywnością?

Czasem przeczekuję pod kocem z dobrą książką, ale czasem wkładam dziecko do wózka, ubieram adidasy, kurtkę i biegnę. W życiu musi być równowaga i zdecydowanie na to stawiam.

(MW)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Holidays – don’t let them go to waste!

wrz 05

Are you overwhelmed because your holidays have come to an end? Well, it doesn’t have to be that way! The holidays can last all year and it doesn’t require you to be lazy to make it true. You may do a double-take but a well-conceived daily schedule will guarantee success.

When we think of holidays we usually imagine ourselves lying on a beautiful beach somewhere in an exotic tropical paradise. But sometimes a day off is just a couple of hours spent on rest and relaxation. This is the correct mindset with which to approach your free time. We don’t have to travel around the world to get away from the stress of today’s hurried life. If we spend eight to ten hours at work, we can choose a day in a week which we partly devote to our social lives. This is very important because enjoying time with others is key to a positive state of mind.

Short-distance trips are another wise use of a day off. The first five days of the week are devoted to your employer. The next two should be devoted to yourself! Grab your backpack, some snacks, a friend and hit the road. There is nothing like the energy harnessed from a nice and productive weekend. Many popular destinations don’t require a large investment of travel time. You surely want to spend the majority of your weekend at your chosen place of relaxation rather than spending a lot of time getting there!

I use my own advice and I hope it benefits you too! Like you, I also have to blow off some steam at the end of the week. Before you plan the rest of the year, please take advantage of the remainder of the summer season. There are still a few weeks of good weather left!

(KT)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn
 
Atominium © www.atominium.com