Szukaj

Posty RSS

Komentarze RSS

 

Patrick Swayze 1952 – 2009

wrz 16

patrick-swayze-dirty-dancing

Po dwuletniej walce z rakiem zmarł Patrick Swayze.

Filmy z jego udziałem zawsze miały wyjątkowy charakter. Każdy pamięta go z kultowego Dirty Dancing czy serialu Północ-Południe. Ja pamiętam go z Uwierz w ducha, The Outsiders, Steel Dawn oraz mojego ulubionego Road House.

Każdy film, w którym występował, nabierał nowych kolorów. Cenię go jednak nie tylko za świetną grę aktorską – również za aktywne wspieranie organizacji charytatywnych i za postawę wobec choroby. Warto też odnotować, że ze swoją żoną Lisą Niemi przeżył w małżeństwie 34 lata, co w Hollywood nie zdarza się często…

Sam niechętnie poddawał się leczeniu. Gdy przechodził chemioterapię, mówił: „Zatruwam tego potwora”. Ciężko chory grał w serialu The Beast.

Nietuzinkowa postać oraz niezwykły aktor, który pomimo śmierci nie opuścił fanów.

Jego filmy są i będą ponadczasowe.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Napisy na sprzedaż?

wrz 14

tłumaczenia kraków, hatak,napisy do filmów,subs,tłumaczenia,tłumacze

Ostatnio pisałem Wam o tym, że Hatak Network zamierza sprzedać serwisy hatak.pl i napisy24.pl. Tak jak podejrzewałem,sprawa wzbudziła wiele kontrowersji wśród użytkowników obu portali.

Po pierwsze, Grupa Hatak podała niewiele informacji na temat celu, jaki chce osiągnąć poprzez sprzedaż serwisów (czyżby chodziło tylko o finanse?). Czytając wiadomości o planowanej transakcji, użytkownicy myśleli, że strony, które współtworzyli np. tłumacze, przestaną istnieć.

Gdy tłumacze dowiedzieli się, że ktoś może kupić serwisy, zaczęli masowo usuwać z nich swoje tłumaczenia. Nie dziwię im się. Nowy właściciel hatak.pl i napisy24.pl zdobyłby ogromną bazę zawierającą przetłumaczone teksty i dane osób, które zamieściły je w serwisach. Tłumacze przestraszyli się, że ktoś może ich pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Grupa Hatak nie przewidziała takiej reakcji, więc szybko zamieściła sprostowania, a jeden z założycieli w prywatnym wystąpieniu w niecenzuralny sposób wyraził swoją frustrację. Z jego wpisu można wywnioskować, że był mocno zdenerwowany całą aferą. Według niego sprzedaż serwisów, które zyskały popularność dzięki napisom do filmów, a istnienie zawdzięczały w dużej mierze dotacjom od zwykłych użytkowników, to zupełnie normalna sprawa. Pominę już prawne aspekty takiej transakcji. Na szczęście w ostatnim sprostowaniu, które miało już poprawną formę i zawierało konkretne informacje, Grupa Hatak ogłosiła, że rezygnuje ze sprzedaży serwisów.

I tego od początku brakowało – jednego porządnie napisanego oświadczenia, które uspokoiłoby nastroje i rozwiało wątpliwości.

Jeden z użytkowników skomentował je tak:

„Brawka za uspokojenie emocji… Dla Sokara, pomimo chyba nazbyt emocjonalnego oświadczenia, i tak wielki szacunek za to, co do tej pory zrobił – wraz z całą ekipą. W sumie gdyby nie Wy, nie dość, że nie miałbym możliwości „normalnego” oglądania filmów (moja angielska być nie za mocna), to o wielu bym nawet nie słyszał…”

Osobiście trzymam kciuki za te serwisy i życzę im, aby miały się dobrze, ponieważ nowych wcale nie przybywa.

Nie ma serwisów. Nie ma konkurencji. Nie ma tłumaczy. Nie ma napisów.

Jaka jest Wasza opinia na temat takich serwisów?

Zapraszam do pisania komentarzy!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Tajemnice Szyfrów

wrz 11

TSZ

Z przyjemnością informujemy, że w sprzedaży pojawił się ciekawy album, który nasi tłumacze przełożyli z angielskiego: „Tajemnice szyfrów. Znaki. Symbole. Kody. Kryptogramy”.

Cytując wydawcę:

„Książka zawiera przegląd międzynarodowych kodów i szyfrów, wyjaśnia ich działanie, przyczyny powstania oraz historię złamania. Ukazuje szeroki wachlarz fascynujących szyfrów, w zajmujący sposób opowiadając o ich miejscu w dziejach wojen, romansów, handlu i zbrodni – od początków ludzkości aż po erę cyfrową.”

W książce znajdziecie informacje o sztuce steganografii, alfabecie Morse’a, kodzie Biblii, czy języku snów. Idealna do poduszki i na prezent.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

”Rarka” Plusa?

wrz 09

„RARKA” to nowe, dziwne słowo. Jak na nie trafiłem?

Cóż przypadkiem. Jak codziennie rano kierując się w stronę mojego miejsca pracy musiałem stoczyć batalię z ulotkami oraz gazetami ( slalom ). Dziś jednak udało się komuś wcisnąć mi jeden egzemplarz darmowej gazetki. Pewnie dlatego, że pierwsza strona różniła się kolorystycznie od znanych mi w Krakowie darmowych gazet.

Ta pierwsza strona to dodatek „Brak słów” do gazety Metro.

Czytając nagłówek „RARKA spędza sen z powiek językoznawcom” dodatek wzbudził moje zainteresowanie. W artykule tym Autor (nieznany z imienia i nazwiska) podaje, że słowo „rarka” wg. językoznawców jest całkowicie niepotrzebne w naszym języku. Słowem zaczęli operować spece od marketingu aby opisać wyjątkową okazję.

Tak jak słowo gratka, „rarka” oznacza super okazję, rarytas. Językoznawcy są zgodni w tym że „rarytas”, „gratka” i „okazja” w zupełności wystarczają do opisania rzeczy jako unikatowe. No i co „rarka” ma wspólnego z „Lalką” Bolesława Prusa? Jak się okazuje telefonia komórkowa Plus maczała w tym swoje marketingowe palce.

Nowa oferta tej telefonii komórkowej użyła pewnego zabiegu językowego w swojej kampanii reklamowej. Zwykła zamiana literek w „Lalka Prusa” i otrzymujemy nową taryfę w Plusie „Rarka Plusa”. Artykuł w dodatku do gazety Metro nie wspomina nic jednak o ofercie telefonii komórkowej Plusa. Dlaczego?

Cóż, możliwe, że to ukryta forma reklamy, dzięki której dane słowo zapadnie nam w pamięć.

Wróćmy jednak do treści artykułu.” Część  językoznawców skłania się ku opinii, że to spolszczone łacińskie słowo „rarus”, czyli rzadki, które pobrzmiewa w polskim słowie „rarytas”. Inni podejrzewają, że zbieżność jest przypadkowa.

Nie wiem dlaczego w artykule językoznawcy nie powiązali „rarki” z popularnym słowem „rare”. W sieci od lat określa się tym słowem rzeczy, oryginalne, unikatowe, trudne do zdobycia, bardzo rzadkie do spotkania. Słowo „rare” jako przymiotnik ma kilka znaczeń, jednak wiele z nich oznacza coś niepospolitego, niezwykłego a nawet szlachetnego.

Spotkałem się z tym słowem parę lat temu gdy szukałem utworów zespołu Iron Maiden.

Przymiotnik ten znalazłem przy demie wokalisty Bruce’a Dickinsona. Utwór był kiepskiej jakości, jednak dla potencjalnego fana takie dema wokalistów, którzy starali się o przyjęcie do zespołu są czymś unikatowym.

„Rare” określa utwory, filmy, książki , które najprawdopodobniej nigdy nie doczekają się oficjalnej premiery, ale mimo to każdy fan pragnie je mieć bez względu czy są to tylko zwykłe notatki na kartce, wycięte sceny z filmu, czy demo wokalisty, który dziś ma miliony wielbicieli. Tak samo „ultra rare” oznacza coś jeszcze bardziej rzadkiego i unikalnego. Słowo spotykane jest w sieci częściej niż jakby się wydawało słowo „very rare”.

Moim zdaniem promowanie słowa „rarka” ( kampanie reklamowe itp. ) wcale nie czynią go unikatowym, a wręcz odwrotnie. Chcą go spopularyzować. Szczerze wątpię w to, że „rarka” przejmie funkcję przymiotnika dla rzeczy unikatowych. Najprawdopodobniej zawsze będzie się kojarzyć z ofertą telefonii komórkowej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

Atominium na Forum Ekonomicznym w Krynicy!

wrz 08

Atominium tłumaczenia symultaniczne na forum ekonomicznym

Z przyjemnością informujemy, że zostaliśmy zaproszeni na Forum Ekonomiczne do Krynicy. Już od jutra będziemy mieli zaszczyt obsługiwać tłumaczenia symultaniczne w kilku kombinacjach językowych. Nasi tłumacze są doskonale przygotowani do tego wyzwania.

Wszyscy trzymamy kciuki za Forum!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • LinkedIn

 
Atominium © www.atominium.com