Osoby uczące się języka norweskiego zwykle są bardzo zdezorientowane. Wyobraź sobie, że rozpoczynasz naukę jakiegokolwiek języka obcego i nagle okazuje się, że istnieje drugi, nadal używany, oficjalny język, różniący się nieco od tego, którego się uczysz, zarówno w wymowie jak i w piśmie. To jeszcze nie koniec, istnieje również ponad 400 dialektów, które potrafią zawrócić w głowie. Jak to się stało, że istnieją takie różnice w obrębie tylko jednego języka?

Geneza współczesnego języka norweskiego zaczyna się w 1814 roku. Po 423 latach unii z Danią, Norwegia została przekazana Szwecji po klęsce Napoleona. Wtedy to, zaczęto mówić o tożsamości narodowej Norwegii oraz o niepodległości i języku. Lingwiści dyskutowali o koniecznych zmianach i pojawiły się dwa różne pomysły na język narodowy. Jedni uważali, że norweski powinien bazować na wiejskich dialektach, drudzy zaś proponowali, aby język powoli się zmieniał według norweskiej wymowy.

Zacznijmy od bokmålu, wcześniej nazywanego riksmålu, czyli tzw. języka książkowego, opierającego się na tezie drugiego obozu lingwistów. Posługuje się nim 80% populacji Norwegii. Można powiedzieć, że jest to mieszanka języka duńskiego i norweskiego. Dlatego pewnie większość osób uczących się norweskiego nie ma później problemu z językiem duńskim. Bokmålu został szybko przyjęty przez większość Norwegów, ponieważ jest bardziej unowocześniony i ujednolicony. Twórcą języka książkowego, który oficjalnie powstał w 1886 roku, był Knud Knudsen.

Nynorsk, czyli nowonorweski, a wcześniej landsmål, tzw. język wiejski został stworzony przez Ivara Aasena i bazował na założeniu pierwszej grupy lingwistów. Powstał podczas podróży Ivara po norweskich wsiach oraz Islandii, w której mówiło się językiem norweskim chronionym przed wpływami z zewnątrz. Twórca nowonorweskiej odmiany zapisywał wypowiedzi mieszkańców w poszczególnych regionach, a cała jego praca została udokumentowana w wielu książkach.

Obie odmiany języka zostały oficjalnie przyjęte przez Stortinget (w tłumaczeniu na polski jest to norweski rząd) w 1929 roku. Należy jednak pamiętać, że od tamtej pory język podlega ciągłym modyfikacjom, głównie za sprawą młodzieży, która miesza angielskie wyrażenia z norweską wymową. Można więc odnieść wrażenie, że każdy mówi trochę w inny sposób.

Język ewoluuje bardzo szybko, co potęguje występowanie wielu dialektów różniących się od wsi do wsi. Spowodowane jest to gęstością zaludnienia, która jest bardzo mała w porównaniu do wielkości kraju. Dawniej podróżowanie między miastami i wsiami było bardzo trudne, a często niemożliwe z powodu ukształtowania terenu. Dziś na szczęście, w związku z rozwojem, urbanizacją, technologią i postępem gospodarczym, nie ma takiego problemu.

Język norweski jest bardzo zróżnicowany, co czyni go tak bardzo wyjątkowym. Chyba nigdzie na świecie ludzie nie posługują się językiem ojczystym na tak wiele sposobów. Oczywiście, może to rodzić pewne problemy w tłumaczeniach, komunikacji, na tle administracyjnym czy w codziennych kontaktach, jednak sama próba zrozumienia rodzimego użytkownika danego dialektu jest z pewnością rozwijającym i ciekawym doświadczeniem. Warto spróbować:-)

(B.A.)

Pomożemy w tłumaczeniu.Zadzwoń