W dzisiejszym świecie niemalże każdy miał do czynienia z grami komputerowymi – od najprostszych przeglądarkowych wyciskaczy łez ze śmiechu – Kurnik, do nieco bardziej skomplikowanych, o wciągającej fabule – Wiedźmin 3: Dziki Gon. Wśród nich plasuje się również gra oferująca niezapomnianą rozgrywkę drużynową – Liga Legend. Stwierdzenie, iż gra ta nie posiada nadto skomplikowanej mechaniki zakrawałoby o ignorancję oceniającego, a zapewnienie o absorbującej fabule byłoby czystym błędem. A więc – czego możemy doświadczyć po włączeniu komputera i uruchomieniu klienta Riot Games? Niepowtarzalnego czatu z pozostałymi graczami!

W przeciwieństwie do wirtualnych pozycji, w których samotnie poznajemy otaczający naszą postać świat i wypełniamy misje za określoną liczbę złota, celem Ligi Legend jest pokonanie bazy pięciu przeciwników u boku czterech innych koneserów komputerowej rozrywki. Aby tego dokonać potrzebny jest najistotniejszy komponent współpracy – kontakt. Odbywa się on poprzez czat ­­­­– małe prostokątne okienko stawiające czoła różnym nagięciom zasad języka angielskiego. W obliczu wymagającego pojedynku o wygraną, powiedzenie „Cel uświęca środki” okazuje się być wyjątkowo trafne. Mimo to, warto przyjrzeć się niektórym przykładom ów specyficznej komunikacji, które niewątpliwie mogą wywołać niemałe rozbawienie u czytelnika.

Rzekomo każdy człowiek na świecie w mniejszym bądź większym stopniu zna język angielski; podstawy gramatyki i odmiany czasowników są częścią programu nauczania szkoły podstawowej. Jednakże będąc graczem Ligi Legend, można nabrać co do tego niemałych wątpliwości. „You is” – standard, „he don’t” – powszechne, „I don’t can’t” – widziane nie raz! Niemniej, każdy popełnia błędy, nie ma tu powodów do śmiechu. Co ciekawe, znajdziemy je wraz z użyciem słów, które w fantastycznym świecie Ligi Legend nabierają zupełnie nowego znaczenia, a po przetłumaczeniu na język polski brzmią irracjonalnie. Mianowicie czasownik „feed” odnosi się do czynności gracza, który gra, delikatnie mówiąc, źle. Zdobywając zbyt dużą ilość „śmierci”, możemy być świadkami zwrotu na czacie w naszą stronę „stop feeding!”. Wobec tego, kiedy język polski oferuje nam niejakie tłumaczenie tego słowa jako dostarczania czegoś komuś albo karmienia kogoś, uśmiech mimowolnie pojawia się na naszej twarzy. Z kolei, będąc poproszonym przez współgracza „poke the enemy” i nie znając znaczenia tej komendy w wirtualnej rzeczywistości, zdziwienie okaże się niemalże naszym sojusznikiem. Rzadko kiedy dostajemy polecenie trącania przeciwnika (w praktyce zadawania mu obrażeń), stąd nowicjusz w Lidze Legend może się poczuć nieco zagubiony. Ponadto, nieodłącznym elementem czatu i skutecznego kontaktu z drużyną są skróty. Dzięki nim nie tyle minimalizujemy czas przekazania naszej wiadomości, ile trafnie oddajemy towarzyszące nam podczas rozgrywki emocje. Zwroty takie jak „SS” (switching sides) albo „AFK” (away from keyboard) pomagają w udzielaniu sojusznikom istotnych informacji o zachowaniu i poruszaniu się po mapie przeciwnika. W grze odnajdziemy również inne skróty, które dla gorliwych graczy znaczą o wiele więcej niż pochwala w szkole lub od szefa w pracy; zwykłe „gj” (good job) skierowane w naszą stronę wywołuje niezmierzoną dumę, „dw” (don’t worry) podnosi na duchu po katastroficznej porażce, a „nt” (nice try) dodaje otuchy i mobilizuje do dalszego działania. Niemniej jednak, odrobinę zniesławiony przez społeczność Ligi Legend zwrot „gg wp” (good game, well played) nabrał dwuznacznego wydźwięku. Z jednej strony wyraża ostatnie słowa skierowane do innych graczy, by podziękować za rozgrywkę, a w innej sytuacji może być przepełniony drwiną wobec przeciwnika, by wyśmiać jego słabe wyniki.

Zatem, Liga Legend okazuje się ostoją dla graczy zmęczonych samotną eksploracją wirtualnych terenów i zarabianiem złotych monet poprzez wykonywanie niebezpiecznych misji. W tej grze nie tylko doświadczymy niezapomnianej współpracy z przypadkową grupą osób, ale również będziemy świadkami (i obowiązkowo uczestnikami!) czatu, którego osobliwość zdobyła ogromne rozpoznanie w branży gier komputerowych. Warto wspomnieć, iż jego specyfika stanowi niemałe wyzwanie dla tłumaczy, językoznawców czy też entuzjastów i poszukiwaczy błędów gramatycznych.

(M.C.)

Pomożemy w tłumaczeniu.Zadzwoń