Naród francuski słynie ze specyficznego podejścia do obrony swojego dziedzictwa kulturowego oraz językowego. Niektórzy uważają to za pozytywny aspekt, twierdząc, że w dobie obecnej globalizacji wszystkie kraje powinny bronić swojej kultury i zwalczać tak zwaną „amerykanizację”. Inni zaś dostrzegają w tym elementy narcyzmu i szowinizmu Francuzów, którzy uważają swoją kulturę za lepszą niż wszystkie inne. Prawda zapewne leży gdzieś po środku, a tematem dzisiejszego artykułu będzie najnowsze rozporządzenie francuskiego Ministerstwa Kultury, które tym razem zabrało się za puryfikację języka związanego z gamingiem.

Majowe rozporządzenie

W maju tego roku Ministerstwo Kultury Francji postanowiło oficjalnie zakazać używania anglojęzycznych zwrotów związanych ze środowiskiem gier komputerowych wszystkim pracownikom rządowym. Słownictwo to zastąpione ma być francuskimi zwrotami, które zostały utworzone specjalnie z tej okazji. Nie znajdziemy już w oficjalnych francuskich dokumentach wyrazów związanych z profesjonalną strefą gamingu. Na ich miejscu pojawią się francuskie odpowiedniki, takie jak: „joueur professionnel” (pro-gamer), „jeu vidéo de competition” (e-sport) czy „joueur-animateur en direct” (streamer). „Oczyszczone” zostało również słownictwo związane z usługami występującymi w grach komputerowych. Francuscy gracze nie spotkają się już z dobrze znanymi wszystkim zwrotami, takimi jak: „pay to win” (teraz: „payer pour gagner”), „free-to-play” („jeu vidéo en accès gratuit”), „early access” („accès anticipé”) czy „season pass” („passe saisonnier”). Francuskie Ministerstwo Kultury tłumaczy wprowadzenie tych zmian faktem, że dotychczasowe słownictwo było niezrozumiałe dla osób niezaznajomionych ze środowiskiem gamingowym.

Czy to coś zmieni?

Czy zmiana ta będzie miała wpływ na mowę przeciętnych francuskich obywateli? Można w to wątpić. Na ten moment rozporządzenie będzie obejmowało jedynie organy państwowe. W licznych historiach graczy z innych krajów można wielokrotnie usłyszeć o tym, że francuscy użytkownicy nie są zbyt lubiani na europejskich serwerach wielu gier online. Wynika to głównie z faktu, że w większości przypadków celowo odmawiają oni jakichkolwiek prób komunikacji w języku innym niż francuski. Mimo to zaproponowane przez Ministerstwo Kultury zmiany raczej nie trafią do mowy codziennej z jednej prostej przyczyny – są one po prostu za długie. W mowie potocznej, a zwłaszcza w środowisku gier komputerowych, ważne jest szybkie i zwięzłe przekazanie informacji, a nawet osobie francuskojęzycznej szybciej i wygodniej będzie rzucić krótkim „e-sport” czy „streamer” niż całą wiązanką pokroju „jeu vidéo de competition” czy „joueur-animateur en direct”.

(Ł. N.)

Źródła: https://www.theguardian.com/world/2022/may/31/france-bans-english-gaming-tech-jargon-in-push-to-preserve-language-purity
http://www.culture.fr/Ressources/FranceTerme/En-francais-dans-le-texte/Quand-le-francais-prend-les-manettes-du-jeu-video

Pomożemy w tłumaczeniu.Zadzwoń