Chciałbym dziś zwierzyć się Wam, drodzy czytelnicy naszego blogu, z mojego podróżniczego marzenia.

Jedni zwiedzają zabytki, inni miejsca ciekawe ze względu na piękno przyrody, ja natomiast lubię odwiedzać miejsca i oglądać rzeczy, które interesują właściwie tylko mnie lub bardzo wąską grupę ludzi. Przykładowo dwa lata temu odbyłem z moim ojcem wycieczkę po Niemczech śladami naszego ulubionego koncernu motoryzacyjnego VAG. Byliśmy w fabryce Volkswagena w Wolfsburgu oraz w dwóch innych fabrykach produkujących Audi i Lamborghini. Moi znajomi dziwili się, jak można w ramach wolnego czasu, z własnej i nieprzymuszonej woli, spacerować po głośnej hali montażowej i oglądać, jak z kawałka blachy powstaje samochód. Nie ukrywam, że ta wycieczka była zaspokojeniem mojej ciekawości – „jak to jest zrobione?”.

Teraz mam pomysł na nową podróż. Chciałbym pojechać na Ukrainę do miejscowości Prypeć. Jest to miasto, które całkowicie opustoszało po katastrofie reaktora w Czarnobylu. Miejscowość ta została przed laty wybudowana dla licznej grupy pracowników elektrowni atomowej. Na owe czasy Prypeć była najnowocześniejszą infrastrukturalnie i urbanistycznie miejscowością w ZSRR. Po wybuchu reaktora atomowego ludność Prypeci została ewakuowana w ciągu 48 godzin. Ze względu na znaczny stopień napromieniowania mieszkańcom skażonych terenów nie pozwolono zabrać ich własności. Po wielu latach promieniowanie zmniejszyło się do bezpiecznego poziomu. Z dzisiejszej perspektywy Prypeć jest miejscem, w którym czas zatrzymał się w 1986 roku. W starych, opuszczonych budynkach miasta widma ściany do dzisiaj zdobione są przez relikty minionej epoki, takie jak symbole sierpa i młota czy portrety Lenina.

Podróż do Prypeci z pewnością zaspokoiłaby moją ciekawość dotyczącą tego, jak wyglądał świat rok po moim urodzeniu.

Wycieczka miałaby też ciekawy finał – powrót do przyszłości 😉

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=2glgijmz_aM[/youtube]

image_pdfimage_print
Call Now ButtonPomożemy w tłumaczeniu.Zadzwoń
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
LinkedIn
LinkedIn
Share
Instagram
RSS