Kilka lat temu zakończyła się pewna popkulturowa era. W maju 2019 roku wyemitowano ostatni odcinek kultowego serialu Gra o Tron. Fani musieli pogodzić się z rozstaniem ze swoimi ulubionymi bohaterami, trudno było też znaleźć godne zastępstwo tej wielowątkowej, realizowanej z wielkim rozmachem historii. W końcu jednak nadszedł czas, kiedy ponownie możemy spotkać się
z uniwersum Pieśni Lodu i Ognia. Obecnie swoją premierę ma spin-off Gry o tron o tytule Ród smoka. Opowiada on o losach rodziny Targaryenów, którzy jako jedyni w całym Westeros są jeźdźcami smoków. Wyróżnia ich także coś innego, dla nas niezwykle interesującego. Posługują się językiem valyriańskim, który został wymyślony kompletnie od podstaw na potrzeby tej opowieści.


Śladem Tolkiena


To nie pierwszy raz, kiedy autorzy decydują się obdarzyć swoich bohaterów własnym, unikatowym językiem. Król powieści fantasy, J.R.R. Tolkien, stworzył ich kilka, a najpopularniejszym z nich oraz najbardziej rozbudowanym jest quenya, dopracowywany przez wiele lat, inspirowany głównie językiem fińskim, a także łaciną i greką. To język elfów, którego mogliśmy zasmakować
w opowieściach o Środziemiu oraz w ich filmowych ekranizacjach.


Valyriański, proszę!


W Grze o Tron również możemy usłyszeć kilka języków, ale wydaje się, że najbardziej charakterystycznym z nich jest właśnie język valyriański. Autor Pieśni Lodu i Ognia, George R.R. Martin, nie przedstawił w swoich książkach zbyt wielu kwestii w tym języku, było to zaledwie kilka słów i imion. Sama idea wprowadzenia nowego języka do serialu na podstawie powieści była jednak tak kusząca, że twórcy serialu zatrudnili specjalnie lingwistę – Davida J. Petersona, który miał podjąć się stworzenia całego systemu fikcyjnej komunikacji. Tłumaczenie języków to jedno, ale stworzyć jakiś od podstaw? To dopiero wyzwanie! Peterson poradził sobie jednak znakomicie i dzięki niemu możemy teraz zachwycać się mową Valyrian.

Valar Morghulis

W świecie Gry o Tron valyriańskim posługiwała się przede wszystkim jedna z głównych postaci, Daenerys Targaryen. W jej prequelu, Rodzie smoka, już w pierwszym odcinku mogliśmy posłuchać tego fikcyjnego języka i zapowiada się, że w tej serii będzie go znacznie więcej, w końcu to historia
o Targaryenach! Jaka jest natomiast najpopularniejsza wymiana zdań w języku valyriańskim? Gdy usłyszymy Valar Morghulis powinniśmy odpowiedzieć Valar Dohaeris („Wszyscy muszą umrzeć – Wszyscy muszą służyć”).


Języki fikcyjne to nie tylko lingwistyczna ciekawostka – to ogrom pasji i pracy włożonej w ich utworzenie. Przed nami premiera Władcy Pierścieni: Pierścienie Władzy produkcji Amazona, a także druga część Avatara, w których bohaterowie także posługują się swoimi językami. Nie możemy się doczekać, aż uda nam się jeszcze raz przenieść w te wyjątkowe światy i zasłuchać się w mowie ich mieszkańców!

Ps. Czy wiecie, że możecie uczyć się starovalyriańskiego dzięki aplikacji Duolingo? Jeśli chcecie poczuć się jak Targaryenowie, nie macie na co czekać!

Pomożemy w tłumaczeniu.Zadzwoń